
Czy jesteśmy już w dupie?
– czy właśnie żeśmy się tu urządzili?
Gdy w 1988 roku Juliusz Machulski pokazał Polakom „Kingsajz” – satyrę na PRL ukrytą pod płaszczykiem komedii – widzowie natychmiast rozszyfrowali tę aluzję. Szuflandia to oczywiście PRL. Krasnoludki to społeczeństwo utrzymywane w niewiedzy. Nadszyszkownik Kilkujadek i jego świta to aparat władzy. A tajemniczy eliksir „kingsajz” to symbol wolności, do której dostęp był do tej pory zarezerwowany tylko dla wybranych.
Film przeszedł przez cenzurę, bo wydawał się „niewinną bajką”. Ale każdy wiedział, o co chodzi.
Teraz, 37 lat później, mamy te same kalki w głowach.
Szuflandia nie umarła. Przeniosła się do branży audio.
Polski rynek hi-fi – ze swoimi „targami” Audio Video Show, salonami sprzedaży, grupami i forami internetowymi – jest doskonałą kopią systemu opisanego przez Machulskiego. Z tą różnicą, że w 2025 roku nikt już nie ukrywa absurdu, bo się nie da, ale nikt nie próbuje go nazwać.
(więcej…)